

Archive for the 'Spiskowcy rozkoszy' Category
W malinowym chruśniaku
Author: admin
Na malinowe smutki przygotowuje sobie całą michę (porcelanową, rodową, ostatni raz używaną kilkadziesiąt lat temu, bo czemu nie?) deseru. Jeszcze lepiej wygląda w szklanej misie, ale u mnie hitem rodowym jest niestety porcelana.
Składniki: 2 opakowania małych bezów lub kilka większych, pół kilo malinek z Burka, Kleparza, od pyzatej rumianej Babki, mały jogurt naturalny, 3 łyżki konfitury z malin
I teraz tak, mniiiiam! ułóż w misie/wazie owoce, na przemian z połamanymi bezami, polej jogurtem, dodaj konfitury. Koniecznie jedz dużą łychą. Jeśli w kilka osób to koniecznie z jednej miski. Smacznego!
read comments (0)prez(po raz)enty
Author: admin
Myśleliście kiedyś o rozwiązaniu problemu niefortunnie dobranych prezentów? Gdyby tak stworzyć listę wyczekiwanych prezentów? Gdyby tak, od czasu do czasu dostawać takie prezenty od innych? Gdyby tak od czasu do czasu samemu sobie takie prezenty fundować?
Moja lista upragnionych prezentów:
Książki, hmmmm tak!!!!
Zawsze, wszędzie, każdy format. Teraz te najbardziej upragnione: Czerwony namiot Anity Diamant, Śmiertelni Nieśmiertelni, Gra w klasy Cortazara, Kapuscinski Non fiction, Barbara Meder Babcia w Afryce, Gita Iyengar Joga dla kobiet. Czyham również na jakąś smakowitą książkę kucharską dla wegetarian.
Płyty – patrz wpis powyżej.Przyjmę każdą.
Będę niezmiernie wdzięczna również za zapas świeżej wanilii, imbiru, gożdzików. Z ogromną przyjemnością przyjmę butelkę dobrej oliwy, czerwonego wina. Do spożycia w pogodnym towarzystwie przyjaciół.
Marzy mi się MP3 player (wiem, to na komunię..) Wystarczy.
Uradowałabym się również takim pulchnym buddą jako podpórkę pod książki.
Przelot balonem, hmmmmmm
Bilet do Paryża, Barcelony lub Porto – tak ! Tak! Może ktoś pouczyłby mnie hiszpańskiego?:)
C.D.N.:))
Jedzenie ma znaczenie, cz.1
Author: admin
http://www.youtube.com/watch?v=sNcF_f5sdoo
http://www.youtube.com/watch?v=p2ktZr0CCC0&feature=related
Ku rozwadze!
Kawa
Author: admin
I przyszła jesień – zimne wiatry przeganiają chmurzyska po niebie, mnie po tarnowskich ulicach, coraz mniej słońca, coraz więcej przestrzeni, coraz zimniej. Uciekam(y) do domu. Zgrabiałymi paluchami otwieram tureckie kahve, wyjmuje z torby paczuszkę z kardamonem, imbir jest, cynamon tez, jeszcze z Gruzji – najwyższy czas na kawę według pięciu przemian.
W rondelku zagotowuje tyle wody, co do ulubionego zielonego kubka, kiedy zabulgocze, sciagam z ognia, wsypuje dwie lyzki kahve, plasterek imbiru, szczypte kardamonu i cynamonu, na koniec kostke cukru trzcinowego, i bach! z powrotem na ogien – do pierwszego zabulgotania. Kazdy babel uwalnia aromat kawy – niech troche pobulgocze. Sciagam z ognnia, wlewam krople zimnej wody, cedze przez sitko, siadam(y). Raczymy sie aromatem, smakiem.
Czy slyszal ktos o maszynie zapamietujacej zapachy? Gdybym tylko taki miala…:)
http://www.youtube.com/watch?v=qMDsxRQJbnI
Czekoladowe
Author: admin
Skladniki na 8 porcji: 200g ciemnej czekolady, 100g masla, 200g smietanki 36%, 3 zoltka, 100g drobnego cukru
Czas przygotowania: 40 min. (dodatkowo 3godz. chlodzenia)
Mala foremke wylozyc przezroczysta folia spozywcza. Czekolade zetrzec na tarce, rozpuscic w goracej kapieli, dodac maslo i mieszac, az masy sie polacza. Zimna smietanke ubic mikserem. Do miski wylozyc zoltka i cukier. Umiescic ja nad gankiem z goraca woda, ubijac zoltka ok3-4 min., az stana sie geste. Po 3-4min. zdjac z garnka i ubijac jeszcze przez 4min. Do masy jajecznej wlac mase czekoladowa i deliktanie wymieszac. Polaczyc z 1/3 ubitej smietany i powtornie wymieszac, nastepnie dodac reszte smietanki – wymieszac. Wylozyc do foremki, wstawic do lodowki.

