This entry was posted on Monday, November 9th, 2009 at 11:02 am and is filed under Obserwacje - na zewnatrz. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.


MiRIZEry
Tak bylo na samym poczatku. Pierwszego dnia, przemoczona do ostatniej suchej nitki, bez mieszkania, bez znajomosci tureckiego i osadzona jako niemoralna, bo z bojfriendem, siadla i narysowala. Tego dnia na plazy hasaly szczury a Arat byl bardzo daleko. Tego dnia bog czarnej mysli zeslal nam nowe slowo, ktore od tamtej pory uzywamy i w kontekscie placzu i smiechu i wszechogarniajacego nas absurdu na ziemi rizenskiej: MIRIZERY <ang. misery – nedza, meka, nieszczescie>
Leave a Reply
