Hallo hallo Tu Labedz!

Mialam sen:

W tureckim autobusie: wybieram miejsce przy wyjsciu. Jest sloneczny, jesienny poranek. Na kolejnym przystanku wsiadaja uczniowie jadacy do szkoly i niski mezczyzna w dlugim brazowym plaszczu, z kapturem zakrywajacym twarz. Kiedy staje obok mnie wyczuwam  zle wibracje, niewielka sylwetka ma w sobie cos zwierzecego, niepokojacego. Kiedy wstaje zeby skasowac bilet, na moje miejsce wskakuje dziewczyna ludzaco podobna do mnie. Typ zwierzecy przysiada obok niej. Ja stoje przy kasowniku, obserwuje rozwoj sytuacji z pewnej odleglosci. Po chwili widze jak on wyciaga noz i dwukrotnie wbija w jej cialo. Ona – nieruchoma, noz -  upada na podloge.

Wiec: ZMIANY, ZMIANY, ZMIANY.

Nie tylko ze Turcja, nie tylko ze wedrowka, nowe lady, nowi ludzie, wyzwania, ale NOWA ja. TU LABEDZ, jesli nie zmieniony, to na pewno gotowy na NOWE!

One Response to “Hallo hallo Tu Labedz!”

  1. Krystianowa says:

    Drogi Łabędziu, a ja początkowo nie przeczytałam pierwszej linijki( że to sen).. kurcze..ściskam mocno!!pisz, pisz, pisz-czytam chciwie, łapczywie:)

Leave a Reply