

Archive for November 7th, 2009
Szok!
Author: labedz
Oberg wymienia cztery fazy procesu adaptacji kulturowej:
1. Miesiac miodowy; jest to etap fascynacji nowa kultura. Jestesmy wówczas zazwyczaj grzeczni i uprzejmi dla napotykanych obcych, w których niemal wszystko nas zachwyca. Jezeli nas wyjazd jest na tyle krótki, ze konczy sie na tym etapie, doswiadczamy wylacznie milych stron podrózowania, wracamy do domu z pozytywnym obrazem kraju nas goszczacego oraz jego mieszkanców i tak tez sie o nich wypowiadamy.
* “Och! jak tu pieknie! Jakie cudowne zapachy! Widziales? Kobieta w burce! Ile ludzi! Dziekuje, prosze, zawsze, teraz, tutaj, najlepsze”.
2. Szok kulturowy; na tym etapie zaczynamy borykac sie z prawdziwymi warunkami zycia na obczyznie, co powoduje bardzo silne reakcje stresowe. W wyniku tego moga pojawic sie wrogie i agresywne zachowania w stosunku do kraju goszczacego. Bardzo duzy wplyw na te sytuacje maja klopoty jezykowe. Za zle samopoczucie i frustracje osoby przechodzace ten etap obwiniaja zazwyczaj swoich gospodarzy, których postrzegaja stereotypowo szukajac wsparcia w rodakach i znajomych spoza kultury.
* “Niech to szlag, nikt mnie nie rozumie, czemu oni sie tak na mnie gapia? Znowu herbata? Nie, nie chce zebys mnie calowal na przywitanie, pozegnanie. Dlaczego ona tak za nim, a on przed nia? Gdzie sa kobiety, Ozan? Kobiety, no, w domu, piora, gotuja, dzieci wychowuja. Nie chce, nie ide, nie lubie, wez przestan, do you speak english?”
3. Ozywienie; ten etap wiaze sie z poprawa ogólnego stanu osoby goszczacej. Znajomosc jezyka jest coraz lepsza, powraca tez utracona na poprzednim etapie wiara w siebie i mozliwosc poradzenia sobie nawet w najtrudniejszych sytuacjach bez wsparcia ze strony innych. Wciaz oczywiscie pojawiaja sie pewne trudnosci, radzimy sobie jednak z nimi, czujemy sie silniejsi, wraca nam dobry nastrój, poprawia sie tez nasza opinia o gospodarzach.
*Gunaydin! Nasilsin? Tureckie disco – czemu nie? Horon? Jesli znajde czas. Rozumiem, nie ma sprawy. Dobra, to chodzmy na herbate. Ide do domu. Caluje na pozegnanie, na przywitanie.
4. Dopasowanie; ma ono miejsce wówczas, gdy zaczynamy akceptowac obyczaje kraju goszczacego, jego wartosci, normy, obyczaje i odbierac je po prostu jako inny sposób zycia, co nie znaczy ze gorszy. Znikaja irracjonalne leki, stajemy sie pewnymi siebie, efektywnie dzialajacymi ludzmi. Jesli na tym etapie zdecydujemy sie powrócic do ojczyzny, mozemy nawet tesknic za krajem, który opuscilismy.
??????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
read comments (0)Hallo hallo Tu Labedz!
Author: admin
Mialam sen:
W tureckim autobusie: wybieram miejsce przy wyjsciu. Jest sloneczny, jesienny poranek. Na kolejnym przystanku wsiadaja uczniowie jadacy do szkoly i niski mezczyzna w dlugim brazowym plaszczu, z kapturem zakrywajacym twarz. Kiedy staje obok mnie wyczuwam zle wibracje, niewielka sylwetka ma w sobie cos zwierzecego, niepokojacego. Kiedy wstaje zeby skasowac bilet, na moje miejsce wskakuje dziewczyna ludzaco podobna do mnie. Typ zwierzecy przysiada obok niej. Ja stoje przy kasowniku, obserwuje rozwoj sytuacji z pewnej odleglosci. Po chwili widze jak on wyciaga noz i dwukrotnie wbija w jej cialo. Ona – nieruchoma, noz - upada na podloge.
Wiec: ZMIANY, ZMIANY, ZMIANY.
Nie tylko ze Turcja, nie tylko ze wedrowka, nowe lady, nowi ludzie, wyzwania, ale NOWA ja. TU LABEDZ, jesli nie zmieniony, to na pewno gotowy na NOWE!
